• Kobieta na Rynku Pracy,  Motywacje i Przemyślenia Życiowe

    10 sposobów na relaks dla zapracowanej kobiety

    Nadszedł weekend. Czas na odpoczynek. Osobiście mam trudności z relaksowaniem się. Lecz mam i tak pewne sprawdzone pomysły. Oto 10 sposobów na relaks dla zapracowanej kobiety.

    Żyjesz w ciągłym stresie i wydaję ci się, że od tego stresu nie ma odwrotu? Też tak mam. Ciągle mi się wydaje, że musze coś robić. Że, cały czas musze być aktywna i się stresować. Ale przejdźmy do odliczania.

     

    10. Długa, gorąca kąpiel.

    Nie ma nic bardziej relaksującego niż wieczorna kąpiel po długim dniu. Może dzisiaj wcale nie masz wolnego i jedyne o czym marzysz to relaks po pracy. Kąpiel wtedy jest najlepsza. Dla mnie kąpiel nie będzie relaksująca jeśli wcześniej nie wrzuce sobie do niej jakiejś fantastycznej kuli do kąpieli. Ja uwielbiam te od LUSH, lecz nie jestem pewna czy są one w Polsce w sprzedaży. Osobiście lubie też wziąść do kąpieli ze sobą kieliszek wina (jeśli nie idę do pracy następnego dnia) albo kubek herbaty. Do tego czasem biorę ze sobą książkę. Czasami niestety trochę ją zamoczę, ale póki woda jest ciepła to relaks gwarantowany.

    9. Maseczka.

    Teraz jest tyle fantastycznych maseczek dostepnych w większości sklepach. Maski peel-of, do zmywania, do ściągania magnesem. Dopasowane do każdej cery. Napewno coś znajdziesz dla siebie. Nałożenie takiej maski na twarz i okazanie cerze troche miłości jest też ważne, a przy okazji relaksujące.

    8. Wino, smakołyki i film lub ulubiony serial.

    Pod wieczór, jak już słoneczko zajdzie i na dworze chłodno się robi lubię obejrzeć jakiś film. Razem z moim skarbem potrafimy sobie nalać lampkę wina, kupić jakieś przysmaki i coś razem obejrzeć.

    Ostatnio taki miałam relaks kiedy jednocześnie pracowałam:

     

    Tutaj możesz poczytać więcej o mojej pracy i co robię. 

    7. Spacer.

    Jeśli masz pieska, to masz też i pretekst żeby się zabrać na dłuższy spacer. Jeśli nie masz pieska, weź dzieci albo swojego mężczyzne. Jeśli cenisz sobie samotność, idź sama. Ważne jest też to, żebyśmy czuły się komfortowo spedzając czas tylko z nami samymi. Przy okazji można przemyśleć pare spraw.

    Spacer w słoneczku nie tylko nasyci potrzebe witaminy D, ale także zostawi uśmiech na twarzy. Nie mówiąc już o tym kopie energi który można dostać.

    6. Lemoniada, kocyk na trawie i książka.

    Jeśli jest ciepło na dworze i masz gdzie zaciągnąć kocyk, możesz wyjść sobie na trawnik i poczytać. Nie zapomnij tylko o tym, żeby mieć ze sobą coś do picia. Ja lubię mieć ze sobą wodę cytrynową. Czasem wrzucę tam jeszcze mięty.

    5. Seks.

    Każda pora jest dobra na seks. Rano, wieczorem i w nocy. Każde miejsce jest dobre na seks: sypialnia, pod prysznicem, sofa w salonie, Poza tym, wiadomo nie od dziś, że seks relaksuję i wypełnia nas szczęściem dzięki endorfinom. Drugi powód to taki, że zbliży ciebie i twojego partnera/partnerkę. Wzmocni też poczucie miłości.

    Ale pamiętaj nic na siłe. Nie zmuszaj siebie ani tej drugiej połówki. Seks ma być przyjemny, a nie koniecznością.

    4. Trening.

    Jeśli nie chcesz, lub nie masz z kim się kochać, możesz poćwiczyć. Ćwiczenia redukują stres i też tak samo wydzielają endorfiny które działają uszczęśliwiająco. Poza tym zwiększają pewność siebie i modelują nasze ciało, jeśli są wykonywane regularnie.

    3. Drzemka w słoneczku leżąc na kocyku na trawie.

    Cenie sobie dobry odpoczynek. W tym celu lubię sobie wyciągnąc kocyk na trawę i po prostu leżeć. Często się zdarza, że zasypiam na jakieś 30 min. Wtedy zawsze pamiętam o tym żeby się posmarować kremem z filtrem UVA i UVB zanim wyjde na słońce.

    2. Wycieczka rowerowa.

    Jeśli lubisz aktywnie odpoczywać to wycieczka rowerowa to dobry pomysł. Wybierz się gdzieś rowerem np. do pobliskiego jeziora albo stawu. Kup sobie loda, usiądź na ławce i po prostu ciesz się dniem. Jeśli chcesz towarzystwa to weź ze sobą kogoś z kim lubisz spędzać czas. I jeść lody 😉

    1. Wycieczka weekendowa.

    Jeśli masz możliwość z perspektywy czasu i ekonomii, możesz się wybrać na wycieczke weekendową. Czasami można znaleźć fantastyczne oferty do Paryża, Londynu lub po prostu gdzieś w Polsce. Albo po prostu zrobić sobie piknik. To też jest fajne. Albo grilla – też bardzo miło. Szczególnie jak jest więcej osób i fajna muzyka gra 🙂

     

    Lista dobiegła końca. Mam nadzieje, że wykorzystasz twój wolny czas i poświęcisz go też troche dla siebie. Napisz w komentarzach który z tych pomysłów na liście najbardziej do ciebie pasuje i co ty robisz, żeby się zrelaksować.

    Miłego odpoczynku!

     

  • Życie z Blondinique

    Słoneczko, kosmetyki i makijaż

    Ostatnio u nas w Sztokholmie było ciepło. Ponad 23 stopnie ciepła. W związku z tym postanowiłam doszlifować troche moje życie socjalne i się spotkać się z przyjaciółką. Skoro mam wolne od zajęć na uniwersytecie to dlaczego nie?

     

    Zakupy i darowizny na nadchodzące wyjazdy:

    Najpierw małe zakupy a potem nad jezioro.

    Z racji tego, że w najbliższych miesiącach często będę do Polski wyjeżdżać zaczynam już wypełniać moją kolekcje kosmetykami podróżnymi.

    Kupiłam więc kolekcje produktów do włosów z Aussie, gdyż cena była spoko. Zresztą na podróże się przyda. Poza tym moja znajoma pracuję ze szwedzką marką IDUN MINERALS, więc dostałam w prezencie od niej też przybory do podróży.

     

     

     

    Z Bestii na Piękność:

    Potem, jak już wspomniałam zanim zaczełam jarać się produktami podróżnymi, pojechałyśmy nad jezioro. Opalałyśmy się. Był taki upał, że chciało nam się do wody wskoczyć i kąpać ale żadna z nas nie miała stroju kąpielowego.

    Kiedy nam się woda pitna skończyła i fala gorąca w nas udeżyła, udałyśmy się do mnie do domu. Moja znajoma pracuję jako makeup artist więc zaoferowała, że pobawi się troche moim wizerunkiem. Chciała zrobić coś dramatycznego. Oto efekty:

     

     

     

    Z racji tego, że jest jedną z moich najlepszych przyjaciółek wstawiam linka do jej konta na YouTubie.

     

    Kiedy mój mężczyzna wrócił do domu z pracy, poszliśmy we trójke zjeść w nowo otwartej restauracji niedaleko naszego domku (aka naszego własnego kącika przytulnego). Ogółem jedzenie było dobre. Zamówiłam sobie cheesburgera bo chyba nie jadłam od paru dobrych miesięcy. Minusem był tylko nasz kelner, który był strasznie nieuprzejmy. Chociaż każdy może mieć zły dzień.

     

    Jeśli mieszkasz w Sztokholmie w Szwecji i spodobał ci się makijaż mojej koleżanki, to możesz czytać dalej. Jeśli nie to dziękuje ci za przeczytanie tego posta. Chętnie usłyszę twoje opinie dotyczące makijażu. Zachęcam do pozostawienia komentarza i mam nadzieje, że jeszcze do mnie powrócisz.

    Buziaki!

     

    Jeśli poszukujesz makijażystki:

    A teraz dla zainteresowanych: Kristina (moja znajoma – makijażystka) przyjmuję klientki na terenie Sztokholmu. Jeśli chcesz makijaż ślubny, na impreze albo na inną okazję, możesz znaleźć jej profil i dane kontaktowe tutaj: Facebook, Instagram, Strona Internetowa. Wstawiam również linka do jej konta na YouTubie abyście mogli zobaczyć więcej jej kreacji.

  • Kobieta na Rynku Pracy

    Kobiety w sfeminizowanych zawodach – gdzie najczęsciej pracują?

    Jakiś czas temu pisałam o tym, że większość kobiet w Polsce nie pracuje. Potem pisałam o tym, że więcej kobiet niż mężczyzn ma wysokie wykształcenie. Dzisiaj popatrzymy na to gdzie faktycznie te kobiety które są aktywne zawodowo pracują.

    Zrób sobie kawę i usiądź wygodnie.

    Gdzie znajdziemy najwięcej kobiet?

    Zacznijmy od tego gdzie kobiety najsczęściej pracuja:

    Około 32% ze wszystkich pracujących kobiet pracuję w publicznym sektorze. Z poprzednich postów wiemy, że pracuje niespełna 50% kobiet w Polsce w wieku zawodowym (15-65 lat).

    Jeśli popatrzymy na to ile mężczyzn pracuje w publiczyn sektorze zobaczymy, że ledwo 17% mężczyzn tam pracuje.

    Często jest tak, że kiedy pracuję się w publicznym sektorze zarabia się mniej, niż jakby się pracowało w prywatnym sektorze. Lecz do tematu zarobków jeszcze wrócimy.

     

    Które zawody są najbardziej sfeminizowane?

    Najbardziej sfeminizowanymi zawodami w sekcji gospodarki zawodowej są: Opieka zdrowotna i pomoc społeczna (81%), Edukacja (78%) oraz Zakwaterowanie i gastronomia (66%).

    Zawody dominujące męską siłą są: Górnictwo i wydobywanie (91%) i Budownictwo (93%).

    Dlaczego te statystyki tak wyglądają? Nie znalazłam na to satysfakcjonującej odpowiedzi lecz mam troche własnych przemyśleń. Kobiety z natury są uważane za opiekuńcze i troskliwe. Poza tym umieją rzekomo zajmować się dziećmi. I generalnie zajmować się gospodarstwem i gotowaniem.

    Ten obraz nie mógłby być bardziej mylny. Znam mężczyzn którzy są bardziej troskliwi, opiekuńczy i mają lepszą rekę do dzieci niż niektóre kobiety. Znam też i takich którzy zajmują się domem i gotowaniem tak samo dobrze jak przeciętna kobieta. Ten kto mówi, że mężczyźni się nie nadają do czegoś takiego są moim zdaniem w błędzie. Wystarczą ich chęci, no i żeby dostali szanse.

    Inna myśl to taka, że mężczyźni nie chcą pracować w sfeminizowanych zawodach, bo być może są gorzej opłacalne niż te typowo męskie zawody. Więc mężczyźnie po prostu “nie opłaca” się pracować w np. opiece zdrowotnej albo pomocy społecznej.

    Z kolei myślimy, że to mężczyźni swoją siłą i budową ciała bardziej się nadają na robotników i górników. Być może jest to prawda, bo różnimy się budową ciała i siłą. Ale nikt nie powiedział, że jeśli kobieta chce, to nie może tam pracować. Zawód może i nie jest kobiecy, ale to, że tam pracujesz, nie pozbawi cie kobiecości. A przy okazji pewnie sobie lepiej zarobisz. Przecież nie każda kobieta chcę pracować z dziećmi albo staruszkami. I też nie musi.

    Mamy różne cechy i powinniśmy jak najlepiej je używać, w tym też przy wybieraniu zawodu.

    Twoje własne doświadczenia:

    Może w swoim otoczeniu znasz dużo osób które właśnie pracują w tych zawodach. Może sama pracujesz w takim zawodzie. A może pracujesz w zawodzie gdzie dominują mężczyźni? Jeśli chcesz, podziel się z nami twoją historią i opowiedz jak jesteś traktowana przez drugą płeć. Czy dużo generalizują? Czy twoje zarobki są takie same jak tych mężczyzn pomimo tego, że wykonujecie tą samą prace. Możesz do mnie napisać tutaj.

    Następnym razem zajmiemy się zarobkami kobiet i mężczyzn i jaka jest różnica pomiędzy.

     

    Tutaj możesz znaleźć poprzednie wpisy z tej serii:

    1. Kobiety Szczególnie Muszą Myśleć o Emeryturze
    2. 4 Sposoby na Zwiększenie Emerytury w Przyszłości
    3. Kobiety Sukcesu

     

     

    Wszystkie statystyki są wzietę z Głównego Urzędu Statystycznego. 

     

  • Pomysły Ekonomiczne

    Recykling Zabawek dla Dzieci: we własnym domu

    Kiedy dzieciom znudziły się zabawki, chowa je w piwnicy. Okazyjnie podarowuję im je ponownie. Wtedy są dla nich jak nowe.

    Ostatnio napisałam wpis o Recyklingu Ubrań i w jaki sposób można dać ubraniom nowe życie.

    Dzisiaj napiszę o tym jak można używać zabawki i “recyklingować” je we własnym domu.

    Post zwraca się dla ciebie jeśli masz dzieci lub planujesz dzieci i nie chcesz wydawać fortuny na zabawki. Więc jest to pomysł recyklingowy i ekonomiczny.

    “Zabiera im zabawki na parę miesięcy – jak je dostaną spowrotem są dla nich jak nowe.”

    A więc siedzę ostatnio ze znajomą w pracy i rozmawiamy o tym, że tyle rzeczy się wyrzuca i ciągle kupuję nowe. Ponieważ ona jest bardzo ekologiczna i interesuję się przyszłością Ziemi to też i nauczyła tak swoje córki.

    Powiedziała mi, że jej córka wpadła na taki pomysł, że póki jej dzieci jeszcze są małe i nie będą pamiętać jakimi zabawkami się bawiły, to je im zabiera. Jak zobaczy, że dzieciakom pewne zabawki się już znudziły i, że nie bawią już się nimi, chowa je do piwnicy. Jak jakieś z nich ma urodziny, lub jest inna okazja, daje je im w prezencie. Mówi, że wtedy są dla nich znowu jak nowe.

    Drugi moment wtedy kiedy zabiera im zabawki na które już nie zwracają uwagi, to wtedy kiedy któreś z nich dostanię całkiem nową. Wtedy zwracają uwage tylko na tą nową zabawkę a ona swobodnie może zabrać im te stare i niechciane, żeby po paru miesiącach dać je spowrotem. Okazyjnie lub bezokazyjnie.

     

    Osobiście jeszcze nie mam dzieci, ale uważam, że to niegłupi pomysł. I mam zamiar stosować ten trik jeśli jakiekolwiek dzieci urodzę.

    Szczególnie się przyda ten pomysł takim rodzinom, których nie zawsze stać na kupno nowych zabawek.

    A wy co sądzicie o takim pomyśle? Jakie inne sposoby stosujecie, żeby recyklingować i oszczędzać na zabawkach? Może się wymieniacie zabawkami z innymi matkami?

     

    One man’s trash is another man’s treasure.

    • Unknown

     

     

  • Ona i On <3

    Mężczyźni – mają głos, ale go nie używają kiedy trzeba

    Trump zabiera rodzicom dzieci. Kobiety i dzieci są gwałcone. Żony i partnerki bite ale mężczyźni się nie odezwą. Oni będą krzyczeć… jak ktoś strzeli gola.

    Jak sport może być ważniejszy od krzywd?

    Wchodzę ostatnio na Facebooka. A Facebook jest podzielony. Większość moich żeńskich znajomości pisze o tym, że Trump zabiera ludziom dzieci a mężczyźni tylko piłka… piłka i piłka.

     

    Tu nie tylko kobiety mają zwracać uwagę na niesprawiedliwości w świecie a mężczyznom tylko rozrywka w głowie! Nie zrozumcie mnie źle, rozrywka też jest ważna. Ale jak może to być ważniejsze od krzywd na świecie. Nie interesuję to mężczyzn, że ukochane osoby są komuś zabierane? Ciekawe jak sami by się czuli gdyby im zabrano kogoś kogo kochają ponad wszystko i za wszelką cene chcą chronić. Takto siedzą przed tymi telewizorami klną i krzyczą, a nie potrafią podnieść głosu jak widzą niesprawiedliwość w świecie? Jak Trump zabiera innym dzieci, jak kobiety i dziewczynki są przez mężczyzn gwałcone i bite. To mężczyźni muszą dać przykład innym mężczyznom. Ale skoro mężczyźni nie odzywają się to jak mamy osiągnąć jaką kolwiek zmianę?

    Są niektórzy mężczyźni którzy napewno często o tym myślą. Odezwijcie się. Jak wy się odezwiecie, odezwą też się i inni mężczyźni. Niestety kobiety nie wpływają na mężczyzn… nie wiem dlaczego tak jest ale mężczyźni po prostu zwrócą uwagę na coś co inny mężczyzna powiedział jakgdyby to pierwszy raz usłyszał pomimo tego, że kobiety już o czymś takim mówiły… eh. -.-

     

    Mężczyźni też mogą wspierać i używać swego głosu.

    Jeden piękny moment w Polsce był wtedy kiedy tyle mężczyzn wspierało praw kobiet kiedy był Czarny Protest. Tak to powinno zawsze wyglądać. Kobiety i mężczyźni powinni stanąć razem murem. Zostaliśmy stworzeni po to żeby razem tworzyć życie. Musieliśmy też wtedy zostać stworzeni żeby razem chronić życia, sprawiedliwości i razem stać ramię w ramię i walczyć o lepszy świat!

     

    Mój blog zazwyczaj zwraca się do kobiet, ale dziś apeluje do was MĘŻCZYZN, żebyście wy też się angażowali. Pisze do was jako kobieta; w imieniu tej matki której odbierają dziecko, w imieniu tej dziewczyny co została zgwałcona, w imieniu tej partnerki co została pobita.

    Piszcie więc wy też w imieniu tych mężczyzn którym dzieci zabierają. Dawajcie przykład innym mężczyznom, że gwałt i przemoc NIGDY nie jest w porządku!

    Walczmy razem ramię w ramię o lepszy Świat!

    Moim zamiarem nie jest nikogo krzywdzić, ani kobiet ani mężczyzn. Wiem też, że moja wypowiedź jest może troche generalizowana, bo są kobiety które też się nie odezwą i bedą woleć piłke. Są też mężczyźni którzy się odzywają w ważnych sprawach. I tak trzymajcie!

  • Motywacje i Przemyślenia Życiowe

    Myślami nadal tkwie w przeszłości – nie ma miejsca na przyszłość

    Czy nadal tkwisz myślami i sercem w przeszłości a na przyszłość nie masz żadnych wielkich planów? Też tam byłam. W tym poście napiszę o tym dlaczego tkwienie myślami w przeszłości jest toksyczne.

    Jako nastolatka ciągle myślałam o moich błędach. O tym co zrobiłam. Dlaczego to zrobiłam. Obwiniałam się za każde złe posunięcie w przeszłości.

    Wpływało to na moją codzienność. Nie miałam zbyt wysokich myśli o sobie. Nie lubiłam siebie. Dałam sobie wmówić, że tym kim byłam w przeszłości pójdzie za mną do przyszłości. Jednym słowem (w sumie to w czterech słowach): NIE CZUŁAM SIĘ DOBRZE.

    Jakąś nadzieje na ładną przyszłość miałam, ale po prostu nie widziałam światełka w tunelu. Nic dziwnego skoro nawet nie patrzyłam w dobrą stronę. Wtedy jeszcze nie rozumiałam, że to moje patrzenie wstecz zabierało mi całą energie aby patrzeć do przodu. Myślami nadal tkwiłam w przeszłości, nie robiąc miejsca na przyszłość.

    Patrząc wstecz nie dostrzegniemy kim możemy być w przyszłości. Jak możemy rozwinąć nasze skrzydła i polecieć po to co tylko sobie zapragniemy.

    Ponieważ kocham książki to metafora będzie “książkowa”: Nie zaczniesz nowego rozdziału, jeśli w kółko będziesz czytać poprzedni. 

    Tak samo jest z nami samymi. Nie rozwiniemy się, ani naszej osobowości skoro nadal tkwimi z obrazem tych którymi kiedyś byliśmy. Jeśli ciągle będziesz myśleć o tym kim byłaś, nigdy nie zauważysz, że z każdym jednym dniem, z każdym jednym doświadczeniem się zmieniasz i rozwijasz.

    Daj przeszłości odejść. Tam już byłaś. Niczego nowego tam nie znajdziesz. Tak jak wszystko inne w życiu wymaga to siły. Siły którą masz w sobie. Odpuść sobie wszystkie twoje błędy; nieważne jak poważne. Odpuść i zacznij nowy rozdział. Tylko TY możesz napisać twoją historie życiową. Nikt inny za ciebie tego nie zrobi.

     

    • Jeśli potrzebujesz dalszej motywacji mam tu dla ciebie posta o tym jak zacząć żyć na 100 procent.
    • Jeśli chcesz zobaczyć jak ja się zmieniłam i jak teraz rozpoczynam moję poranki, możesz sprawdzić to tutaj.
    • A jeśli chesz przeczytać posta o wytrwałości i co ona może mieć wspólnego z parą butów zapraszam tutaj.

     

    Dziękuje Ci za poświęcenie twojego czasu i przeczytanie tego posta. Wiele to dla mnie znaczy.

    Pamiętaj o tym, żeby już dziś przestać czytać w kółko ten sam rozdział i już dziś rozpocząć nowy!

     

    Musisz zrozumieć, że idąc w przód i patrząc w tył w końcu się wywrócisz. 

  • Styl,  Życie z Blondinique

    Wytrwałość i wymarzone buty: co ma to ze sobą wspólnego?

    Wczoraj pisałam o tym, że dziś wspomnę o moich cudeńkach 🙂 I właśnie taki mam zamiar.

    Przy okazji porozmawiamy troche o wytrwałości i o tym, że można ją praktykować w każdej dziedzinie życia. Akurat ja doświadczyłam dużo razy, że wytrwałość się opłaca. Nie wiedziałam tylko, że działa to również w oczekiwaniu na materialną rzecz.

    Próba wytrwałości nr. 1

    Znalazłam na Pintereście różowe szpilki z piórkami. Od razu się w nich zakochałam i postanowiłam je dodać do mojej listy życzeń (którą możesz znaleźć tu). Zaczełam również od razu odkładać na nie pieniądze, gdyż wtedy nie wiedziałam jaką jeszcze mają cene.

    Po długich szperaniach w internecie okazało się, że nie są nigdzie dostępne w Szwecji (tutaj zamieszkuje).

    Próba wytrwałości nr. 2

    Ja jestem taka, że jak już się uprę to muszę to mieć. Po prostu musze. Więc byłam gotowa już kupić jakieś różowe szpilki, różowe boa z piórkami i klej, żeby sama takie stworzyć. Okazało się, że w tych sklepach krawieckich w których byłam nie mieli czegoś takiego. Załamana zaczełam znowu szukać na internecie.

    W końcu znalazłam szpilki na Zalando.  Okazało się, że marka której poszukiwałam zwała się Steve Madden. Nie na żarty zakochałam się w paru par butach. Ja nie jestem jak Kopciuszek, że jedna para butów mi starczy. Ale mamy coś wspólnego… jedna para butów potrafi odmienić nasze życie. Wracając do tematu, okazało się, że mój rozmiar już został wyprzedany.

    Próba wytrwałości nr. 3

    Po jakimś czasie znalazłam inną firmę która produkowała podobne buty. Byłam gotowa żeby je z miejsca kupić. Naszczęście coś mnie tkneło i spojrzałam na recenzję. Okazało się, że ludzie pisali, że po jednym użyciu obcasy się odklejają, że buty są niestabilne i, że są koszmarnej jakości. Jeśli faktycznie jakość była taka jak ci klienci to opisywali to ja nie chciałam takich butów. Smutna i zrezygnowana stwierdziłam, że już nigdy ich nie dostanę, aż tu nagle następnego dnia dostaję maila, że mają jedną pare w moim rozmiarze.

    Pierwsze co robię, to biegnę do laptopa je zamówić. Reszta to już historia.

     

     

    Może i głupi przykład, ale da się go do innych dziedzin życia nałożyć. Chodzi tu o to, żeby być wytrwałym i mieć swój cel. Wiedzieć o co się walczy. Jeśli chcecie jakiś bardziej realistyczny przykład to mogę tu pomówić o moim liceum. Miałam za cel na ostatnim roku, żeby mieć najwyższe oceny we wszystkich przedmiotach. Chciałam się dostać na dobre studia. Składnikiem na sukces jest CEL i WYTRWAŁOŚĆ. I zgadnijcie co? We wszystkich przedmiotach miałam najwyższe oceny i dostałam się na bardzo dobre studia.

    I jak zwykle mam małe pytanie… czy kobiety (oraz mężczyźni) mieszkające w Szwecji w Sztokholmie (bo wiem, że ze Szwecji też mam czytelniczki) byłyby zainteresowane taką zbiórką kobiecą gdzie powymieniamy lub posprzedajemy sobie wzajemnie buty, ubrania i akcesoria?

     

    Warto walczyć o to, czego się naprawdę pragnie… chociażby to była jedna para butów… albo torebka. 

    • Blondinique

     

    PS. Post nie jest przez nikogo sponsorowany. Buty zostały zakupione za moje własne pieniądze. Za to jestem tak szczęśliwa, że warto wymienić markę butów, bo może kto inny się zakocha i też takie będzie chciał. 

  • Życie z Blondinique

    Śniadanie u Tiffaniego

    Szampanik bezalkoholowy, truskaweczki, przysmaki i Śniadanie u Tiffaniego.

     

    Poza moimi studiami i pracą mam też pracę dorywczą. Polega ona na tym, że spotykam się z młodą dziewczyną która potrzebuje drugiej osoby. Na przykład potrzebuje kobiecego wzoru, albo kogoś żeby pogadać o problemach. Jest to po prostu dziewczyna z kompleksową problematyką z której ja pomagam jej się wydostać, żeby mogła mieć udaną przyszłość. Jestem zatrudniona przez pewną gmine w Szwecji i pracuję na terenie Szwecji ponieważ tu mieszkam. Co miesiąc dostaję mniejszą sumę od gminy, żebyśmy we dwie mogły gdzieś pójść.

    Dzisiejszy Dzień:

    Dzisiaj wybrałyśmy spotkać się u mnie w domu. Kupiłyśmy pyszności z Gateau (kawiarnia), truskawki i szampana bezalkoholowego i wynajełyśmy film “Śniadanie u Tiffaniego”. W ten sposób staram się jej pokazać, że to co jest rzekomo “kobiece” wcale nie musi być tandetne. Przy okazji ona się uczy, że musi skończyć szkołe i musi znaleźć pracę, żeby ją kiedyś na takie wypady z koleżankami było stać. A tak poza tym: jak można obejrzeć “Śniadanie u Tiffaniego” bez “luksusowych” smakołyków.

    Uważam, że Audrey Hepburn sama w sobie ma tyle klasy i elegancji, że jest idealnym wzorem stylowym do naśladowania. Lecz rolę którą gra w filmie “Śniadanie u Tiffaniego” nie nazwałabym wzorem do naśladowania jeśli chodzi o charakter. Ale może całkowicie źle zinterpretowałam film.

    Za tą pracę dostaję jedynie mniejszą sume pieniężną. Lecz nie robię tego dla pieniędzy. Robie to dla kogoś kto potrzebuje pomocy, żeby wydostać się na prostą drogę, żyjąc dotychczas na krętej. Chociaż, czy my kiedykolwiek wychodzimy na prostą? Dodatkowo dostaję doświadczenia w ludziach, co mi się przyda w kierunku który wybrałam na studiach oraz w mojej drugiej aktualnej pracy. Poza tym taka relacja dużo daję mi jako osobie też. Widząc, że ją inspiruje i to, że ona się zmienia na pozytywne jest przyjemnym uczuciem. Przyjemnie jest pomyśleć, że robi się coś dla innej osoby kiedy ona to docenia i, że to ja miałam wpływ na tą pozytywną zmiane.

     

    Może coś zostanie odmienione. Może nie odmieni się nic. Dopóki toczy się życie, wszystko jest możliwe.

    Ewa Nowacka

     

    A tak całkowicie z innej beczki: przyszły wreszcie do mnie piękne buty, które od jakiegoś pół roku śledziłam. Jutro wam pokaże!

    A tutaj macie linka do wczorajszego dnia.

     

  • Życie z Blondinique

    Z Samego Rana Wkraczam do Gry!

    Droga Czytelniczko!

    Budzik dzisiaj zadzwonił o 04:17. Wstaję tak wcześnie rano aby rozpocząć dzień z pozytywną energią. Chociaż kiedyś nie byłam takim porannym kanarkiem, wole teraz wstać tak wcześnie i popracować nad moimi celami i marzeniami. Do tego zawsze obowiązkowo mam kawusie z mlekiem. Dla mnie jest ważne usiąść chociażby na 30 min z samego rana. Motywować siebie i wierzyć w to, że moge osiągnąć co tylko pragnę w tym życiu. Spisywać cele. Planować.

    Potem zawsze ćwiczę. 30 min dziennie mi starcza. Dzisiaj postawiłam na rozciąganie mięsni, bo zdecydowanie mi się to przyda. Nie lubię chodzić na siłownie, więc ćwicze sobie z domu. W ten sposób ćwicze kiedy mi się podoba i nie musze płacić za karnet.

    Po szybkim prysznicu jem śniadanko. Jogurt sojowy o smaku jagodowym i granola z suszonymi truskawkami, malinami i kokosem oraz słonecznik. Daje mi kopa na cały poranek. Do tego obowiązkowo herbata bez cukru. Lubie innymi słowami się zdrowo odżywiać.

     

     

    Pracę dziś zaczynam o 16:00 więc postanowiłam, że starczy mi czasu, żeby paznokcie pomalować na letni kolor:

    Oczywiście musiałam też się pomalować. Dzisiaj postawiłam na brązy, aby podkreślić błękit w oczach.

    Dzisiaj praca do 22:00 ale zapowiada się spokojny dzień. Zanim wybiorę się do pracy chciałabym w domu ogarnąć – ale: tak dużo interesujących rzeczy (tak jak na przykład praca nad marzeniami) i tak mało motywacji do sprzątania. Na obiadek sobie do pracy biorę zupe kalafiorową, którą wczoraj wspólnie z moim Skarbem ugotowaliśmy.

     

    A jak u Ciebie się toczy dzień?

    Żaden dzień się nie powtórzy,
    nie ma dwóch podobnych nocy,
    dwóch tych samych pocałunków,
    dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
  • Pomysły Ekonomiczne,  Styl

    Recykling Ubrań: Hot or Not?

    W naszym świecie wygląda to w ten sposób, że marnujemy dużo odzieży. A jeśli interesujemy się przyszłością naszej kuli ziemskiej, może powinnyśmy rzucić na to okiem. Im więcej osób ma tą świadomość tym większą różnice możemy zrobić. Jednym rozwiązaniem jest recykling ubrań.

     

    Czy recykling ubrań brzmi nudno w twoich uszach? Przeczytaj posta i zobacz czy nie zmienie twojego zdania. Ponieważ recykling ubrań też może być fajny i kreatywny.

    H&M i ich program recyklingowy:

    Od 2013 roku można w H&M oddać swoje stare, nieużywane ciuchy i dostać za to kupon. Ale to nie o kupon mi tu chodzi. Chodzi o to, że ta odzież którą oddajemy, dostaję nowe życie.

    Niestety nie znalazłam cyfr na Polskę, lecz H&M ma swoje własne wyliczenia na to ile rocznie w Ameryce się wyrzuca ubrań. Według H&M wyrzuca przeciętny Amerykanin około 30 kg ciuchów. Przez rok, w skali całego kraju, wychodzi to 8 miljardów kg. To są ogromne cyfry zważając na to, że to sama Ameryka. Gdzie w ogóle ląduje ta odzież? Przecież mamy też inne śmieci: resztki jedzenia, stare meble itp. Ciekawe ile to ton śmieci?

    Dla zainteresowanych załączam link do strony H&M oraz do artykułu po Polsku. 

    Wspomniana strona (next.gazeta.pl) miała również na swojej stronie sondaż co ludzie myślą o akcji H&M.

    57% odpowiedziało, że to świetny pomysł na pozbycie się zbędnych ubrań, a 31%, dziwiło się dlaczego tego nie ma we wszystkich sklepach. Tak samo i ja się dziwie. Skoro możemy użyć nasze starę ciuchy na nowo, to dlaczego by tego nie robić? A wy co sądzicie? Napiszcie w komentarzach.

     

    Czyja odpowiedzialność?

    Największą odpowiedzialność ponoszą moim skromnym zdaniem firmy i sklepy, gdyż to one zarządzają WIELKĄ ilością materiałów. Podoba mi się to co H&M zrobiło. Dobry krok w stronę udanej przyszłości dla naszej kuli ziemskiej.

    Ale jest to również nasza własna odpowiedzialność jako osoby prywatne.

    W jaki sposób razem możemy recyklingować ubrania?

     

    1. Zasada: Kupuj i Sprzedawaj gdy ciuch ci się znudzi.

    Są na tym świecie osoby których stać na kupno drogich, eksluzywnuch, markowych ubrań. Kiedy się taki ciuch znudzi, i póki jeszcze ma jakąs wartość, można go sprzedać z drugiej ręki. Ponieważ markowe ciuchy mają wartość gdy się je sprzedaję z drugiej ręki, może osoba która to kupiła przy okazji trochę dorobić. Z koleji ci, których może nie stać na nowinki markowe, będą mogli wydać połowe tej ceny na używane. Tutaj nie chodzi mi wcale o to, że ciuchy markowe są lepsze od zwykłych, bo czasami może być na odwrót. Chodzi tylko i wyłącznie o ich wartość.

    2. Kupuj z Second Handu.

    Czasami można znaleźć naprawdę fajne i oryginalne rzeczy kupując w Second Handzie. Pamiętajcie, żeby tylko wszystko dokładnie wyprać przed użyciem.

     

    3. Oddawaj ubrania osobom potrzebującym.

    Nie którzy nie mają tyle co my. Warto czasem się dowiedzieć, gdzie możemy oddać nasze stare nieużywane ubrania i gdzie ktoś inny będzie miał pożytek z nich. Może sąsiadce urodziło się dziecko i nie stać ją na kupno całkiem nowych a ty topisz się w dziecięcych ciuszkach. Oddaj je. Przy okazji zrobisz dobry uczynek.

    4. Oddawaj do Second Handu lub w sklepach z akcją recyklingu.

    Jeszcze jedna opcja to oddawanie ubrań do Second Handu lub H&M. Przy okazji dacie ubraniom szansę na nowe życie. Jeśli oddacie do H&M to przy okazji dostaniecie kupon. Pomimo tego, że się pozbywamy ubrań, to kto nie lubi ponownie robić zakupów?

     

    5. Wymieniaj się z koleżankami.

    Stwórzcie jakieś spotkanie, parę babek znajomych. Zróbcie herbatkę lub kawkę. Niech każda z was przyniesie jakiś smakołyk i do dzieła. Targujcie się, wymieniajcie się. Wciągnijcie również w to mężczyzn, im też czasami przydał by się upgrade garderobowy.

     

    6. Sprzedawaj prywatnie.

    Sprzedawaj w grupach na Facebooku. Na Allegro. Na wyprzedażach garażowych. Bądź kreatywna.

     

    7. Projekty DIY.

    Jeśli jesteś kreatywna i masz zdolne rączki możesz się zabrać za projekty typu Zrób-To-Sama. Na Pintereście i YouTubie znajdziesz dużo inspiracji.

     

    Mam nadzieję, że post ci się spodobał i, że podałam ci parę przykładów odnośnie recyklingu ubrań. Dodaj komentarz co ty sądzisz o recyklingu ubrań? A może masz jeszcze jakieś rozwiązania?

     

    PS! H&M nie sponsorowało tego posta (chociaż mogliby xD), po prostu uważam, że ten ich program jest przemyślany i jeśli faktycznie działa to po prostu fantastyczny. 

     

     

     

This website stores some user agent data. These data are used to provide a more personalized experience and to track your whereabouts around our website in compliance with the European General Data Protection Regulation. If you decide to opt-out of any future tracking, a cookie will be set up in your browser to remember this choice for one year. I Agree, Deny
530