• Ona i On <3

    Mężczyźni – mają głos, ale go nie używają kiedy trzeba

    Trump zabiera rodzicom dzieci. Kobiety i dzieci są gwałcone. Żony i partnerki bite ale mężczyźni się nie odezwą. Oni będą krzyczeć… jak ktoś strzeli gola.

    Jak sport może być ważniejszy od krzywd?

    Wchodzę ostatnio na Facebooka. A Facebook jest podzielony. Większość moich żeńskich znajomości pisze o tym, że Trump zabiera ludziom dzieci a mężczyźni tylko piłka… piłka i piłka.

     

    Tu nie tylko kobiety mają zwracać uwagę na niesprawiedliwości w świecie a mężczyznom tylko rozrywka w głowie! Nie zrozumcie mnie źle, rozrywka też jest ważna. Ale jak może to być ważniejsze od krzywd na świecie. Nie interesuję to mężczyzn, że ukochane osoby są komuś zabierane? Ciekawe jak sami by się czuli gdyby im zabrano kogoś kogo kochają ponad wszystko i za wszelką cene chcą chronić. Takto siedzą przed tymi telewizorami klną i krzyczą, a nie potrafią podnieść głosu jak widzą niesprawiedliwość w świecie? Jak Trump zabiera innym dzieci, jak kobiety i dziewczynki są przez mężczyzn gwałcone i bite. To mężczyźni muszą dać przykład innym mężczyznom. Ale skoro mężczyźni nie odzywają się to jak mamy osiągnąć jaką kolwiek zmianę?

    Są niektórzy mężczyźni którzy napewno często o tym myślą. Odezwijcie się. Jak wy się odezwiecie, odezwą też się i inni mężczyźni. Niestety kobiety nie wpływają na mężczyzn… nie wiem dlaczego tak jest ale mężczyźni po prostu zwrócą uwagę na coś co inny mężczyzna powiedział jakgdyby to pierwszy raz usłyszał pomimo tego, że kobiety już o czymś takim mówiły… eh. -.-

     

    Mężczyźni też mogą wspierać i używać swego głosu.

    Jeden piękny moment w Polsce był wtedy kiedy tyle mężczyzn wspierało praw kobiet kiedy był Czarny Protest. Tak to powinno zawsze wyglądać. Kobiety i mężczyźni powinni stanąć razem murem. Zostaliśmy stworzeni po to żeby razem tworzyć życie. Musieliśmy też wtedy zostać stworzeni żeby razem chronić życia, sprawiedliwości i razem stać ramię w ramię i walczyć o lepszy świat!

     

    Mój blog zazwyczaj zwraca się do kobiet, ale dziś apeluje do was MĘŻCZYZN, żebyście wy też się angażowali. Pisze do was jako kobieta; w imieniu tej matki której odbierają dziecko, w imieniu tej dziewczyny co została zgwałcona, w imieniu tej partnerki co została pobita.

    Piszcie więc wy też w imieniu tych mężczyzn którym dzieci zabierają. Dawajcie przykład innym mężczyznom, że gwałt i przemoc NIGDY nie jest w porządku!

    Walczmy razem ramię w ramię o lepszy Świat!

    Moim zamiarem nie jest nikogo krzywdzić, ani kobiet ani mężczyzn. Wiem też, że moja wypowiedź jest może troche generalizowana, bo są kobiety które też się nie odezwą i bedą woleć piłke. Są też mężczyźni którzy się odzywają w ważnych sprawach. I tak trzymajcie!

  • Ona i On <3,  Story Time

    A mężczyzna znowu nic nie rozumie

    Jeśli nie czytałaś poprzedniej części, znajdziesz ją tutaj.  

    Tym razem przesłanie brzmi, że pomimo wielkiej miłości do siebie, istnieją duże nieporozumienia. Często z powodu, że nie rozmawiamy ze sobą. A jak już rozmawiamy ze sobą to nie zawsze usłyszymy to co chcielibyśmy usłyszeć.

    Nocną porą położyła się obok niego w łóżku. Pustka w sercu została zastąpiona bólem. Chciała tylko pogrążyć się w sen. Chciała uciec od rzeczywistości, uciec od niego.

    Patrzył na jej spokojne ciało. Już się nie trzęsła, nie płakała, nie była wkurzająca.

    “Tak w sumie to wyglądała mega seksownie w tej bieliźnie i kajdankach. Tak niewinnie”. pomyślał. Poczuł jak podniecenie przepływało jego ciało. Leżała plecami do niego. Przycisnął się do niej i wiedział, że niedługo również ona poczuje jego podniecenie. Nie mylił się.

    “Zostaw mnie w spokoju.” wymamrotała.

    Oddychał w jej kark. Nie słyszał jej. Jedyne o czym w tej chwili myślał to to jak bardzo ją pragnie. Zapach jej świeżo umytych włosów i nasmarowanego ciała sprawiły, że nie mógł jasno myśleć. Pachniała tak pięknie wanilją i migdałami. Głaskał jej piersi. Poczuł jak jej sutki stwardniały. Potem powędrowała jego dłoń w dół. Poczuł jej ciepłe ciało. Jej oddechy przyśpieszały. W każdej chwili nastąpi ten moment w której ona mu się odda. Sciągnął z niej spodnie od piżamy. Wszedł w nią, nadal leżąc za nią. Pieścił ją. Oddychała coraz szybciej i wydała z siebie parę jęków.

    “Dużo ci jeszcze zostało zanim dojdziesz?” zapytał się jej troskliwie i dalej się z nią kochał.

    “Raczej nie dojdę w tej pozycji.” wyszeptała.

    “To zmienimy.” zadecydował. “Klęknij.” Uklękneła i odwróciła się od niego. Znowu wszedł w nią. Tym razem jęczała głośniej niż poprzednio. Wiedział, że ona to lubi. Wchodził w nią głebiej i mocniej. Chciał, żeby doszła. Zrozumiał wreszcie, że skrzywdził ją wcześniej tego samego dnia. Chciał to naprawić. Przcież chciała się kochać wcześniej. Pewnie nadal miała ochotę, pomimo wszystkiego co jej zrobił.

    “Kocham Cię.” wyszeptał.

    “Mówisz tak tylko bo uprawiamy seks.” powiedziała obojętnie.

    “Nie. Ja cię zawsze kocham. Codziennie.” odpowiedział. Gdyby nie była do niego odwrócona plecami, zauważył by jak jej oczy błyszczały i ten cudowny uśmiech na jej twarzy.

    “Ona nie może mnie zostawić.” pomyślał i poczuł złość w sobie. Pchał w nią jeszcze głębiej i mocniej niż poprzednio. Tym razem był zły na siebie samego. Zły, że ją skrzywdził. To przez niego leżała dziś na łóżku i płakała. Nagle odpłyneły mu myśli. Był już blisko… blisko aby dojść. Wydawało mu się, że świat się zatrzymał kiedy to uczucie ekstazy i ciepła przeszywało jego ciało. Doszedł już, lecz jescz nie skończył. Jeszcze ona miała dojść. To napewno nie był ich najlepszy seks, lecz był satysfakcjonujący.

    Kiedy już później obydwoje leżeli w łóżku, zapytała się jego:

    “Kiedy chciałam się z tobą kochać wcześniej… jak przyszłam w majtkach i kajdankach… dlaczego byłeś taki chłodny wobec mnie?” czuła, że znów wypełnia ją ból.

    “Nie miałem ochoty.” odpowiedział krótko.

    “To co? Ja mam dopasowywać moją ochotę na seks do twoich potrzeb?”

    “A ja do twoich?” odpowiedział.

    “Częściej się zdarza, że to ja muszę dopasować się do ciebie. Może wreszcie mógłbyś się dopasować do mnie.” Kolejny raz tego dnia była zła na niego. Chciała po prostu usnąć. Zanim jeszcze do niej dotarło, że zbliża się do krainy snów, była pogrążona w głębokim śnie.

     

  • Ona i On <3,  Partnerzy Ekonomiczni

    Partnerzy Ekonomiczni

    Często kłócicie się z powodu pieniędzy? Przeczytaj wpis i dowiedz się jak możecie to wyregulować i stać się “Partnerami Ekonomicznymi”.

     

    Witam spowrotem! Chyba, że jesteś tu pierwszy raz, więc wtedy po prostu gorąco cię witam!

    Dzisiaj tematem dnia będzie krótka rozmowa o tym czym “Partnerzy Ekonomiczni” są.

    A więc kim są “Partnerzy Ekonomiczni” i jak się takimi stać?

     

    Partnerzy Ekonomiczni

    Kim są Partnerzy Ekonomiczni? To para zakochanych w sobie ludzi, którzy nie tylko dzielą swoję ciało i duszę, ale również dzielą się obowiązkami tymi ekonomicznymi. Mają wspólne ekonomiczne cele oraz dzielą się wydatkami sprawiedliwie.* 

     

    Dzielenie się wydatkami sprawiedliwie:

    Powiedzmy, że jedno z was zarabia miesięcznie 2000 zł a partner 1500 zł. Przykładowo macie 1000 zł stałych wydatków, wtedy możecie się podzielić tym na pół. Albo podzielić się sprawiedliwie. Ten z was, kto zarabia mniej, zapłaci przykładowo 400 zł. A ten co zarabia więcej zapłaci resztę, czyli 600 zł.

    Wspólne konto:

    Inna opcja jest taka, żeby założyć wspólne konto. Nie zależnie od tego czy jesteście małżeństwem czy nie. Wystarczy, że mieszkacie razem i razem płacicie za utrzymanie wspólne. Na tym koncie możecie przelewać pieniądze po równo, lub sprawidliwie, w zależności od waszych zarobków. Wasz wybór. Z tego konta możecie pózniej płacić za rachunki lub za zakupy żywnościowe. Na pewno jest u was w związku, że ktoś z was chodzi dużo częściej na zakupy niż ta druga osoba. W ten sposób posiadając wspólne konto, zapłacicie tyle samo za jedzenie itd.

    Mieć wspólne cele:

    Chcecie gdzieś razem pojechać? Może do Grecji? Albo wymienić na nowy samochód? Wyznaczcie sobie jakiś cel i sume ile musicie uzbierać, żeby osiągnąć ten cel. Przykładowo ustalicie, że co miesiąc będziecie odkładać na wspólne konto, lub osobnie, pewną przez was wcześniej ustaloną sume. Jeśli jedno z was zarabia dużo mniej, dojdzcie do porozumienia, czy ten “bogatszy” partner byłby w stanie odkładać więcej. Nigdy nie wiadomo kiedy to TY będziesz tą bogatszą połówką. Nasz los może zawsze się zmienić.

     

    A więc już wiesz jak możesz zrównoważyć waszą wspólną ekonomię. Teraz możecie być Partnerami Ekonomicznymi. Ustalanie czegoś takiego nie jest fajne. To nie żadna rozrywka, tylko konieczność. Ponieważ najpoważniejsze kłótnie często są związane z właśnie pieniędzmi. Jeśli wszystko będzie jasne, wasz związek będzie bardziej udany, a ty nie będziesz czuć, że utrzymywałaś kogoś nadaremno, jeśli związek się rozpadnie.

    Mimo, że płacisz mniej może mniej niż twój partner, bo po prostu nie możesz więcej, to i tak płacisz. I pamiętaj, że kiedyś może być na odwrót.

     

     

     

    *Zauważcie, że to są moje własnę przemyślenia i definicje.

     

  • Ona i On <3,  Story Time

    Jak mężczyzna skutecznie potrafi zranić kobietę

    Ponieważ mam w sobie potworka który chcę wyjść na świat i popisać sobie troche opowiadań, postanowiłam, że z perspektywy kobiety oraz mężczyzny opowiem o różnych sytuacjach które się pewnie w każdym związku zdażają. Często są to sytuacje gdzie obie strony są zranione.

    Oto pierwsza część: Jak mężczyzna skutecznie potrafi zranić kobietę.

     

    Stała przed nim w seksownej bieliźnie i kajdankach lecz on nie spojrzał nawet na nią. Łzy szczypały ją w oczy a ból w sercu wzrastał.

    “Może powinnam była sobie kupić jakieś dildo gdybym tylko wiedziała, że masz mnie gdzieś.” powiedziała kontrolując swój głos, żeby nie było w nim słychać rozpaczy.

    “Po co w ogóle to kupiłaś? Nie zrobiłaś tego dla mnie.” powiedział i wrócił spowrotem na sofę i kontynuował oglądanie filmu.

    Poszła cichutko do sypialni i zamknęła drzwi za sobą. Rzuciła się na łóżko. Łzy zaczeły jej spływać po policzkach. Wydawało jej się, że czarny, gęsty dym ją okręca. Jednocześnie pogłębiał się jej ból. Ból był już tak głęboki, że ciężko jej się oddychało. Płaczu towarzyszyły płytkie, szybkie oddechy. Chciała po prostu odejść. Wsiąść w samochód i jechać jak najdalej. Zostawić mieszkanie. Zostawić jego.

     

    Dzień zaczął się tak dobrze. Było ciepło i słonecznie. Idealny dzień. Czuła się fantastycznie. Czuła w sobie siłe swoją. Pewność siebie. Jak królowa przechadzała przez ulice.

    Pod wieczór poszła ze swoją przyjaciółką do baru napić sie wina i coś przekąsić. Po czterech lampkach i jedzeniu czuła, że chce zaskoczyć swojego partnera. Miała jeszcze godzinę czasu zanim miała się z nim spotkać i jechać z nim do domu. Skierowała więc swoje kroki do sklepu z erotyczną bielizną. Czuła się lekka na duszy i szczęśliwa kiedy weszła przez drzwi sklepu. Doszły ją zapachy perfum, olejków do masażu i różnych pachnących kremów. Seksowna bielizna wisiała wszędzie. W ofercie butiku była głównie bielizna w kolorach czerwieni, czerni i beżu. Przez jej pijaństwo nie czuła w ogóle wstydu przebywając w tym butiku. Czuła się z kolei wyzwolona. Zawsze to chciała zrobić, tylko nigdy nie miała okazji albo wystarczających środków. Ekspedjentka za ladą ją powitała. Posłała jej uśmiech i rozpoczęła łowy za idelaną bielizną, która miała ją zmienić w boginie seksu. Bielizna była delikatna w dotyku. Potrafiła sobie wyobrazić siebie stojącą przed swoim partnerem. Wybrała seksowne majteczki z perełkami.

    “Jeśli to dzisiaj założe, od razu mnie będzie chciał… rzuci mnie na łóżko… i…”

    Popłyneła w świat erotycznych fantazji. Przy okazji włożyła jeszcze do koszyka złote kajdanki i poszła zadowolona do kasy. Cena okazała sie zbyt wysoka. Przełkneła. Prawie 500 zł. Wiedziała, że miała pieniądze zaoszczędzone. Wmawiała sobie że sobie da radę w tym miesiącu. Przcież miała jeszcze jakieś nowo kupione ciuchy których jeszcze nie używała i mogła oddać. Jej ekonomia była cienka ale… Dzwięk terminału do kart ściągnął ją spowrotem na ziemię. Zapłata została zatwierdzona. Wiedziała, że to zrobiła jedynie pod wpływem alkoholu i wiedziała, że następnego dnia będzie tego gorzko żałować. Lecz nie miała pojęcia, że jeszcze tego samego dnia będzie głęboko tego wszystkiego żałować.

     

    Kiedy łzy przestały jej lecieć czuła już tylko ból. Wyjeła z garderoby małą walizeczkę i zaczeła się pakować.

    “Nie mogę być z kimś kto nawet na mnie nie patrzy. Ani jednego dotyku. Żadnej miłości. Jestem warta więcej. Wolę być sama niż zostać w związku kiedy mój partner mnie nie docenia ani nie zauważa.” myślała.

    Skierowała swoje kroki do salonu i zabrała swoja torebkę. Kluczę, portfel…

    “Co robisz?” zapytał się jej nie odrywając wzroku od telewizora.

    “Pakuje się. Chcę cie zostawić. Nie mam zamiaru być z kimś kto mnie nie szanuję.” odpowiedziała z płaczem.

    “Nie rozumiesz, że jestem zmęczony po pracy i chcę odpocząć!” krzyczał.

    “To co… to znaczy, że możesz mnie nie zauważać tylko dlatego że jesteś zmęczony?” zapytała sie ironicznie. “Czy ty słyszysz jak to absurdalnie brzmi!”

    Szybkim krokiem udała się do sypialni i zaczeła pakować swoje ubrania… nagle zatrzymała się przerywając swoją czynność.

    “Kurwa! Nie mogę dziś prowadzic!” rzuciła walizkę na łóżko i łzy zaczęły jej po raz kolejny spływać po policzkach. Przecież wypiła cztery lampki wina. On przyszedł do sypialni i patrzył się pusto na jej trzęsące się ciało.

    “Mówiłem ci przecież, żebyś do mnie przyszła i położyła się na sofie.”

    A kim ona była? Psem? Żeby przychodziła na zawołanie swojego pana? Złość w niej natężała się. Przecież on też może do niej podejść i się do niej przytulić, nie jest przecież bez nóg i rąk. On wyszedł na taras zapalić. Ona nie mogła pojąć dlaczego on niczego nie rozumiał. W końcu wszedł spowrotem  do mieszkania.

    “Będziesz tu leżeć i ryczeć?” zapytał z wyraźną irytacją w głosie.

    “Kupiłam to faktycznie dla ciebie, dla twoich oczu, dla twojego podniecenia” pociągała nosem.

    “Nie.” poprawił ją. “Kupiłaś to dla siebie.” Zaznaczył koniec konwersacji i powrócił do oglądania telewizji. Ona leżała na łóżku w swoim szlafroku i trzęsła się z rozpaczy. Nie rozumiała jak ten idiota nie mógł pojąć, że ona go potrzebuje. Myśli o tym, że zakup był kompletnie bezsensowny ją prześladowały. Dlaczego? Dlaczego to kupiła, skoro wiedziała, że szczerze będzie tego żałować? Co w nia wlazłą? Miała przecież przejąć kontrolę nad swoją ekonomią. Żal przeciekał całe jej ciało jak rzeka która właśnie przebiła sie przez tamę. Kamień z serca nie znikał. Czy w ogóle kiedykolwiek poczuję sie lepiej? Co miała począć? Czy naprawdę go zostawi, czy były to tylko puste słowa. Była tak wszystkim zmęczona, że już nie chciała w ogóle myśleć.

     

This website stores some user agent data. These data are used to provide a more personalized experience and to track your whereabouts around our website in compliance with the European General Data Protection Regulation. If you decide to opt-out of any future tracking, a cookie will be set up in your browser to remember this choice for one year. I Agree, Deny
576