• Styl,  Życie z Blondinique

    Wytrwałość i wymarzone buty: co ma to ze sobą wspólnego?

    Wczoraj pisałam o tym, że dziś wspomnę o moich cudeńkach 🙂 I właśnie taki mam zamiar.

    Przy okazji porozmawiamy troche o wytrwałości i o tym, że można ją praktykować w każdej dziedzinie życia. Akurat ja doświadczyłam dużo razy, że wytrwałość się opłaca. Nie wiedziałam tylko, że działa to również w oczekiwaniu na materialną rzecz.

    Próba wytrwałości nr. 1

    Znalazłam na Pintereście różowe szpilki z piórkami. Od razu się w nich zakochałam i postanowiłam je dodać do mojej listy życzeń (którą możesz znaleźć tu). Zaczełam również od razu odkładać na nie pieniądze, gdyż wtedy nie wiedziałam jaką jeszcze mają cene.

    Po długich szperaniach w internecie okazało się, że nie są nigdzie dostępne w Szwecji (tutaj zamieszkuje).

    Próba wytrwałości nr. 2

    Ja jestem taka, że jak już się uprę to muszę to mieć. Po prostu musze. Więc byłam gotowa już kupić jakieś różowe szpilki, różowe boa z piórkami i klej, żeby sama takie stworzyć. Okazało się, że w tych sklepach krawieckich w których byłam nie mieli czegoś takiego. Załamana zaczełam znowu szukać na internecie.

    W końcu znalazłam szpilki na Zalando.  Okazało się, że marka której poszukiwałam zwała się Steve Madden. Nie na żarty zakochałam się w paru par butach. Ja nie jestem jak Kopciuszek, że jedna para butów mi starczy. Ale mamy coś wspólnego… jedna para butów potrafi odmienić nasze życie. Wracając do tematu, okazało się, że mój rozmiar już został wyprzedany.

    Próba wytrwałości nr. 3

    Po jakimś czasie znalazłam inną firmę która produkowała podobne buty. Byłam gotowa żeby je z miejsca kupić. Naszczęście coś mnie tkneło i spojrzałam na recenzję. Okazało się, że ludzie pisali, że po jednym użyciu obcasy się odklejają, że buty są niestabilne i, że są koszmarnej jakości. Jeśli faktycznie jakość była taka jak ci klienci to opisywali to ja nie chciałam takich butów. Smutna i zrezygnowana stwierdziłam, że już nigdy ich nie dostanę, aż tu nagle następnego dnia dostaję maila, że mają jedną pare w moim rozmiarze.

    Pierwsze co robię, to biegnę do laptopa je zamówić. Reszta to już historia.

     

     

    Może i głupi przykład, ale da się go do innych dziedzin życia nałożyć. Chodzi tu o to, żeby być wytrwałym i mieć swój cel. Wiedzieć o co się walczy. Jeśli chcecie jakiś bardziej realistyczny przykład to mogę tu pomówić o moim liceum. Miałam za cel na ostatnim roku, żeby mieć najwyższe oceny we wszystkich przedmiotach. Chciałam się dostać na dobre studia. Składnikiem na sukces jest CEL i WYTRWAŁOŚĆ. I zgadnijcie co? We wszystkich przedmiotach miałam najwyższe oceny i dostałam się na bardzo dobre studia.

    I jak zwykle mam małe pytanie… czy kobiety (oraz mężczyźni) mieszkające w Szwecji w Sztokholmie (bo wiem, że ze Szwecji też mam czytelniczki) byłyby zainteresowane taką zbiórką kobiecą gdzie powymieniamy lub posprzedajemy sobie wzajemnie buty, ubrania i akcesoria?

     

    Warto walczyć o to, czego się naprawdę pragnie… chociażby to była jedna para butów… albo torebka. 

    • Blondinique

     

    PS. Post nie jest przez nikogo sponsorowany. Buty zostały zakupione za moje własne pieniądze. Za to jestem tak szczęśliwa, że warto wymienić markę butów, bo może kto inny się zakocha i też takie będzie chciał. 

  • Pomysły Ekonomiczne,  Styl

    Recykling Ubrań: Hot or Not?

    W naszym świecie wygląda to w ten sposób, że marnujemy dużo odzieży. A jeśli interesujemy się przyszłością naszej kuli ziemskiej, może powinnyśmy rzucić na to okiem. Im więcej osób ma tą świadomość tym większą różnice możemy zrobić. Jednym rozwiązaniem jest recykling ubrań.

     

    Czy recykling ubrań brzmi nudno w twoich uszach? Przeczytaj posta i zobacz czy nie zmienie twojego zdania. Ponieważ recykling ubrań też może być fajny i kreatywny.

    H&M i ich program recyklingowy:

    Od 2013 roku można w H&M oddać swoje stare, nieużywane ciuchy i dostać za to kupon. Ale to nie o kupon mi tu chodzi. Chodzi o to, że ta odzież którą oddajemy, dostaję nowe życie.

    Niestety nie znalazłam cyfr na Polskę, lecz H&M ma swoje własne wyliczenia na to ile rocznie w Ameryce się wyrzuca ubrań. Według H&M wyrzuca przeciętny Amerykanin około 30 kg ciuchów. Przez rok, w skali całego kraju, wychodzi to 8 miljardów kg. To są ogromne cyfry zważając na to, że to sama Ameryka. Gdzie w ogóle ląduje ta odzież? Przecież mamy też inne śmieci: resztki jedzenia, stare meble itp. Ciekawe ile to ton śmieci?

    Dla zainteresowanych załączam link do strony H&M oraz do artykułu po Polsku. 

    Wspomniana strona (next.gazeta.pl) miała również na swojej stronie sondaż co ludzie myślą o akcji H&M.

    57% odpowiedziało, że to świetny pomysł na pozbycie się zbędnych ubrań, a 31%, dziwiło się dlaczego tego nie ma we wszystkich sklepach. Tak samo i ja się dziwie. Skoro możemy użyć nasze starę ciuchy na nowo, to dlaczego by tego nie robić? A wy co sądzicie? Napiszcie w komentarzach.

     

    Czyja odpowiedzialność?

    Największą odpowiedzialność ponoszą moim skromnym zdaniem firmy i sklepy, gdyż to one zarządzają WIELKĄ ilością materiałów. Podoba mi się to co H&M zrobiło. Dobry krok w stronę udanej przyszłości dla naszej kuli ziemskiej.

    Ale jest to również nasza własna odpowiedzialność jako osoby prywatne.

    W jaki sposób razem możemy recyklingować ubrania?

     

    1. Zasada: Kupuj i Sprzedawaj gdy ciuch ci się znudzi.

    Są na tym świecie osoby których stać na kupno drogich, eksluzywnuch, markowych ubrań. Kiedy się taki ciuch znudzi, i póki jeszcze ma jakąs wartość, można go sprzedać z drugiej ręki. Ponieważ markowe ciuchy mają wartość gdy się je sprzedaję z drugiej ręki, może osoba która to kupiła przy okazji trochę dorobić. Z koleji ci, których może nie stać na nowinki markowe, będą mogli wydać połowe tej ceny na używane. Tutaj nie chodzi mi wcale o to, że ciuchy markowe są lepsze od zwykłych, bo czasami może być na odwrót. Chodzi tylko i wyłącznie o ich wartość.

    2. Kupuj z Second Handu.

    Czasami można znaleźć naprawdę fajne i oryginalne rzeczy kupując w Second Handzie. Pamiętajcie, żeby tylko wszystko dokładnie wyprać przed użyciem.

     

    3. Oddawaj ubrania osobom potrzebującym.

    Nie którzy nie mają tyle co my. Warto czasem się dowiedzieć, gdzie możemy oddać nasze stare nieużywane ubrania i gdzie ktoś inny będzie miał pożytek z nich. Może sąsiadce urodziło się dziecko i nie stać ją na kupno całkiem nowych a ty topisz się w dziecięcych ciuszkach. Oddaj je. Przy okazji zrobisz dobry uczynek.

    4. Oddawaj do Second Handu lub w sklepach z akcją recyklingu.

    Jeszcze jedna opcja to oddawanie ubrań do Second Handu lub H&M. Przy okazji dacie ubraniom szansę na nowe życie. Jeśli oddacie do H&M to przy okazji dostaniecie kupon. Pomimo tego, że się pozbywamy ubrań, to kto nie lubi ponownie robić zakupów?

     

    5. Wymieniaj się z koleżankami.

    Stwórzcie jakieś spotkanie, parę babek znajomych. Zróbcie herbatkę lub kawkę. Niech każda z was przyniesie jakiś smakołyk i do dzieła. Targujcie się, wymieniajcie się. Wciągnijcie również w to mężczyzn, im też czasami przydał by się upgrade garderobowy.

     

    6. Sprzedawaj prywatnie.

    Sprzedawaj w grupach na Facebooku. Na Allegro. Na wyprzedażach garażowych. Bądź kreatywna.

     

    7. Projekty DIY.

    Jeśli jesteś kreatywna i masz zdolne rączki możesz się zabrać za projekty typu Zrób-To-Sama. Na Pintereście i YouTubie znajdziesz dużo inspiracji.

     

    Mam nadzieję, że post ci się spodobał i, że podałam ci parę przykładów odnośnie recyklingu ubrań. Dodaj komentarz co ty sądzisz o recyklingu ubrań? A może masz jeszcze jakieś rozwiązania?

     

    PS! H&M nie sponsorowało tego posta (chociaż mogliby xD), po prostu uważam, że ten ich program jest przemyślany i jeśli faktycznie działa to po prostu fantastyczny. 

     

     

     

  • Styl

    Dama z pazurem

    Pomysł na stylówe dla prawdziwej eleganckiej damy… z pazurem.

     

    Ponieważ nadal jestem w pracy i nie zdążyłam dziś przygotować nic bardziej sensownego, wrzucam dzisiejszą stylówę, którą swobodnie założyłam na szkolenie w biurze.

     

     

    Na chłodniejsze chwilę założyłam marynarke, która idelanie stworzyla biznesowy nastrój stylówy.

    W zależności od sytuacji i twojego własnego gustu, dobierz buty. Ja również kocham paznokietki. Tym razem postawiłam na letni design, który idelanie dodał koloru do stylówy.

     

    Ludzie będą się gapić. Spraw, by ta chwila, ktorą na to poświęcą, była warta ich czasu.

    • Harry Winston, amerykański jubiler

     

This website stores some user agent data. These data are used to provide a more personalized experience and to track your whereabouts around our website in compliance with the European General Data Protection Regulation. If you decide to opt-out of any future tracking, a cookie will be set up in your browser to remember this choice for one year. I Agree, Deny
542