• Kobieta na Rynku Pracy,  Motywacje i Przemyślenia Życiowe

    10 sposobów na relaks dla zapracowanej kobiety

    Nadszedł weekend. Czas na odpoczynek. Osobiście mam trudności z relaksowaniem się. Lecz mam i tak pewne sprawdzone pomysły. Oto 10 sposobów na relaks dla zapracowanej kobiety.

    Żyjesz w ciągłym stresie i wydaję ci się, że od tego stresu nie ma odwrotu? Też tak mam. Ciągle mi się wydaje, że musze coś robić. Że, cały czas musze być aktywna i się stresować. Ale przejdźmy do odliczania.

     

    10. Długa, gorąca kąpiel.

    Nie ma nic bardziej relaksującego niż wieczorna kąpiel po długim dniu. Może dzisiaj wcale nie masz wolnego i jedyne o czym marzysz to relaks po pracy. Kąpiel wtedy jest najlepsza. Dla mnie kąpiel nie będzie relaksująca jeśli wcześniej nie wrzuce sobie do niej jakiejś fantastycznej kuli do kąpieli. Ja uwielbiam te od LUSH, lecz nie jestem pewna czy są one w Polsce w sprzedaży. Osobiście lubie też wziąść do kąpieli ze sobą kieliszek wina (jeśli nie idę do pracy następnego dnia) albo kubek herbaty. Do tego czasem biorę ze sobą książkę. Czasami niestety trochę ją zamoczę, ale póki woda jest ciepła to relaks gwarantowany.

    9. Maseczka.

    Teraz jest tyle fantastycznych maseczek dostepnych w większości sklepach. Maski peel-of, do zmywania, do ściągania magnesem. Dopasowane do każdej cery. Napewno coś znajdziesz dla siebie. Nałożenie takiej maski na twarz i okazanie cerze troche miłości jest też ważne, a przy okazji relaksujące.

    8. Wino, smakołyki i film lub ulubiony serial.

    Pod wieczór, jak już słoneczko zajdzie i na dworze chłodno się robi lubię obejrzeć jakiś film. Razem z moim skarbem potrafimy sobie nalać lampkę wina, kupić jakieś przysmaki i coś razem obejrzeć.

    Ostatnio taki miałam relaks kiedy jednocześnie pracowałam:

     

    Tutaj możesz poczytać więcej o mojej pracy i co robię. 

    7. Spacer.

    Jeśli masz pieska, to masz też i pretekst żeby się zabrać na dłuższy spacer. Jeśli nie masz pieska, weź dzieci albo swojego mężczyzne. Jeśli cenisz sobie samotność, idź sama. Ważne jest też to, żebyśmy czuły się komfortowo spedzając czas tylko z nami samymi. Przy okazji można przemyśleć pare spraw.

    Spacer w słoneczku nie tylko nasyci potrzebe witaminy D, ale także zostawi uśmiech na twarzy. Nie mówiąc już o tym kopie energi który można dostać.

    6. Lemoniada, kocyk na trawie i książka.

    Jeśli jest ciepło na dworze i masz gdzie zaciągnąć kocyk, możesz wyjść sobie na trawnik i poczytać. Nie zapomnij tylko o tym, żeby mieć ze sobą coś do picia. Ja lubię mieć ze sobą wodę cytrynową. Czasem wrzucę tam jeszcze mięty.

    5. Seks.

    Każda pora jest dobra na seks. Rano, wieczorem i w nocy. Każde miejsce jest dobre na seks: sypialnia, pod prysznicem, sofa w salonie, Poza tym, wiadomo nie od dziś, że seks relaksuję i wypełnia nas szczęściem dzięki endorfinom. Drugi powód to taki, że zbliży ciebie i twojego partnera/partnerkę. Wzmocni też poczucie miłości.

    Ale pamiętaj nic na siłe. Nie zmuszaj siebie ani tej drugiej połówki. Seks ma być przyjemny, a nie koniecznością.

    4. Trening.

    Jeśli nie chcesz, lub nie masz z kim się kochać, możesz poćwiczyć. Ćwiczenia redukują stres i też tak samo wydzielają endorfiny które działają uszczęśliwiająco. Poza tym zwiększają pewność siebie i modelują nasze ciało, jeśli są wykonywane regularnie.

    3. Drzemka w słoneczku leżąc na kocyku na trawie.

    Cenie sobie dobry odpoczynek. W tym celu lubię sobie wyciągnąc kocyk na trawę i po prostu leżeć. Często się zdarza, że zasypiam na jakieś 30 min. Wtedy zawsze pamiętam o tym żeby się posmarować kremem z filtrem UVA i UVB zanim wyjde na słońce.

    2. Wycieczka rowerowa.

    Jeśli lubisz aktywnie odpoczywać to wycieczka rowerowa to dobry pomysł. Wybierz się gdzieś rowerem np. do pobliskiego jeziora albo stawu. Kup sobie loda, usiądź na ławce i po prostu ciesz się dniem. Jeśli chcesz towarzystwa to weź ze sobą kogoś z kim lubisz spędzać czas. I jeść lody 😉

    1. Wycieczka weekendowa.

    Jeśli masz możliwość z perspektywy czasu i ekonomii, możesz się wybrać na wycieczke weekendową. Czasami można znaleźć fantastyczne oferty do Paryża, Londynu lub po prostu gdzieś w Polsce. Albo po prostu zrobić sobie piknik. To też jest fajne. Albo grilla – też bardzo miło. Szczególnie jak jest więcej osób i fajna muzyka gra 🙂

     

    Lista dobiegła końca. Mam nadzieje, że wykorzystasz twój wolny czas i poświęcisz go też troche dla siebie. Napisz w komentarzach który z tych pomysłów na liście najbardziej do ciebie pasuje i co ty robisz, żeby się zrelaksować.

    Miłego odpoczynku!

     

  • Pomysły Ekonomiczne

    Recykling Zabawek dla Dzieci: we własnym domu

    Kiedy dzieciom znudziły się zabawki, chowa je w piwnicy. Okazyjnie podarowuję im je ponownie. Wtedy są dla nich jak nowe.

    Ostatnio napisałam wpis o Recyklingu Ubrań i w jaki sposób można dać ubraniom nowe życie.

    Dzisiaj napiszę o tym jak można używać zabawki i “recyklingować” je we własnym domu.

    Post zwraca się dla ciebie jeśli masz dzieci lub planujesz dzieci i nie chcesz wydawać fortuny na zabawki. Więc jest to pomysł recyklingowy i ekonomiczny.

    “Zabiera im zabawki na parę miesięcy – jak je dostaną spowrotem są dla nich jak nowe.”

    A więc siedzę ostatnio ze znajomą w pracy i rozmawiamy o tym, że tyle rzeczy się wyrzuca i ciągle kupuję nowe. Ponieważ ona jest bardzo ekologiczna i interesuję się przyszłością Ziemi to też i nauczyła tak swoje córki.

    Powiedziała mi, że jej córka wpadła na taki pomysł, że póki jej dzieci jeszcze są małe i nie będą pamiętać jakimi zabawkami się bawiły, to je im zabiera. Jak zobaczy, że dzieciakom pewne zabawki się już znudziły i, że nie bawią już się nimi, chowa je do piwnicy. Jak jakieś z nich ma urodziny, lub jest inna okazja, daje je im w prezencie. Mówi, że wtedy są dla nich znowu jak nowe.

    Drugi moment wtedy kiedy zabiera im zabawki na które już nie zwracają uwagi, to wtedy kiedy któreś z nich dostanię całkiem nową. Wtedy zwracają uwage tylko na tą nową zabawkę a ona swobodnie może zabrać im te stare i niechciane, żeby po paru miesiącach dać je spowrotem. Okazyjnie lub bezokazyjnie.

     

    Osobiście jeszcze nie mam dzieci, ale uważam, że to niegłupi pomysł. I mam zamiar stosować ten trik jeśli jakiekolwiek dzieci urodzę.

    Szczególnie się przyda ten pomysł takim rodzinom, których nie zawsze stać na kupno nowych zabawek.

    A wy co sądzicie o takim pomyśle? Jakie inne sposoby stosujecie, żeby recyklingować i oszczędzać na zabawkach? Może się wymieniacie zabawkami z innymi matkami?

     

    One man’s trash is another man’s treasure.

    • Unknown

     

     

This website stores some user agent data. These data are used to provide a more personalized experience and to track your whereabouts around our website in compliance with the European General Data Protection Regulation. If you decide to opt-out of any future tracking, a cookie will be set up in your browser to remember this choice for one year. I Agree, Deny
538